Największe teleskopy na świecie pozwalają dziś dostrzec gwiazdy świecące tysiąckroć słabiej niż te, które widzimy w nocy na niebie. Zamiast liczyć je patrząc przez teleskop, astronomowie wykonują przez teleskop długo naświetlane zdjęcia i na kliszy fotograficznej mierzą pozycję gwiazd.
Nie jest to jednak łatwe zadanie. Na tego rodzaju pojedynczej fotografii stłoczonych jest ponad milion obiektów. Ustalenie pozycji wszystkich gwiazd znajdującej się na jednej fotografii trwa kilka miesięcy. Proces ten mogą znacznie przyspieszyć komputery i lasery.
Angielski astronom Edward Kibblewith skonstruował w Cambridge zautomatyzowaną aparaturę pomiarową, która wykonuje pomiar fotografii w ciągu godziny. Aparatura Kibblewitha kieruję na kliszę promień lasera zwężając go do rozmiarów maleńkiej kropki, która przesuwa się po kliszy. Ponieważ klisza jest negatywem, gwiazda ukazuje się jako czarny punkt na jasnym tle. Gdy promień lasera przesuwa się przez czarny obraz gwiazdy, jogo światło przygasa. Komputer, śledząc zmieniające się natężenie światła lasera, rejestruje dokładną pozycję każdej gwiazdy i jej jasność. Wszystkie te informacje przechowywane są na taśmie magnetycznej. Kiedy aparatura przeanalizuje zdjęcia całego nieba, zostaną zgromadzone informacje dotyczące ponad miliarda gwiazd.

